-Chciałabym
wam życzyć wszystkiego najlepszego w tym nowym roku.... Wiem zapomniałam o
świętach, więc teraz jest rekompensata. Tak jakoś musiałam. Patiśka jest taka współczująca.
-
Ale mi to nie dasz złożyć życzeń co?- na scenę wchodzi tęczowo włosa Patrycja.
-
Czekaj, czekaj... Patrycja? Ty tu? Na moich życzeniach. Wow.
- A
co nie wolno mi złożyć życzeń naszym czytelnikom?
-
Znaczy można... Śmiało jak w takiej słusznej sprawie.
-
Więc kochani chciałabym wam złożyć serdeczne życzenia. Abyście dotrzymali
swoich noworocznych wspomnień.... aby wszystkie marzenia i cele się spełniły.
Aby wasze miłości was zauważyły. I dużo, dużo kochającej rodziny. Oczywiście ja nic nie sugeruję.
- No
i wy tu?- na scenę wkraczają Patryk oraz Jeremi. Jeremi zabiera głos
-
Ciekawi mnie ile osób moje imię czyta jako dżeremi? Zawsze ludzie mają z tym
problemy.
- No
masz racie kotku- Patryk daje całusa w policzek chłopakowi.
- A
wiecie co... i ja wam muszę życzenia złożyć. Więc drodzy obserwatorzy,
widzowie, czytelnicy oraz droga administracjo... Chcę aby nowy rok przyniósł
wam same szczęście. Zero ubytku, biedy i głodu. Aby wasza chata była bogata, a
życie osobiste obwite i czerwone jak policzki Jeremiego- kończy mowę Patryk.
-Ejj
aż taki zarumieniony to chyba nie jestem- mówi z wyrzutem.
-
Uwierz jesteś- mówię.- A więc żyjcie, bądźcie i oddychajcie. A życzeń naszych
mocno się trzymajcie. Na razie słodziaki. Do następnych oby długich rozdziałów!
( Tak jeszcze ode mnie... macie jedno z wielu fotografii... nie żyję tylko opowiadaniami. Moje autorski zdięcie.Tak na ocieplenie tej zimy.)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz