poniedziałek, 9 marca 2015

Jak powstają pomysły?... Oraz małe wyjaśnienie.

Mam już dosyć czytania Yaoi. Dosyć tej nauki jak dobrze włożyć przyrodzenie swojemu kumplowi w dupę na dziś...a bardziej dziś względem wczoraj. Jest już trzecia, a ja nadal czytam te blogi... Za mocno się wciągnęłam. Naprawdę już zaczynam przesadzać. Grzeczne dzieci śpią już od 7 godzin. Ja na pewno do grzecznych dzieci nie należę. Zakładam słuchawki i włączam swoją listę piosenek za znaczkiem śpiącego ludzika. W ogólę nie chce mi się spać, więc może Nightstepy które puszczam sobie zawsze na dobranoc mi pomogą i zaprowadzą w ręce Morfeusza. Pada na niezwykły i naprawdę dobry utwór czyli Nightstep You and I . Od pierwszych bitów wiedziałam, że ma się znaleść na mojej liście piosenek. Wracając. Kładę się na poduszkę zamykam oczy i mam w dupie telewizor który gra w pokoju obok, bo ojciec jak zwykle zasnął w trakcie oglądania. Mama śpi na wyremontowanym strychu, a ja upija każdy dźwięk jaki usłyszę w tej piosence. Od pierwszych zajęć tanecznych każda z nauczycielek mówiła mi, że mam genialny słuch i precyzję do rozkładania muzyki na jej części pierwsze. No i taka była prawda. Ziewam sobie tak jakoś mi się zachciało. Zbiera się natłok myśli. Co dziś zrobiłam oprócz wygrzewania dupska pod kołdrą? Mam wielką ochotę na śmietankoweto loda z Algidy. Zawsze miałam do nich słabość. Ale dobrze wiem, że takowego w zamrażarce na pewno nie ma. No nic jakoś sobię poradzę. Przypominam sobie o szkole. Oooooooo jak mi się nie chce. Prawdę mówiąc trochę zaniedbałam bloga... No tak mówiąc to trochę bardzo. Muszę coś wymyślić. Nic co dziś przeczytałam nie mogłabym wykorzystać, bo było by to już trochę zbyt chamskie w stronę  co niektórych autorów opowiadań. Muszę coś wymyślić... Albo chuj mnie to. Jak kochają to poczekają... I tak nikt nie poczeka. Wiem to. Gwałcona w przeszłości. Haha przez kogo... Nauczycielka od plastyki i muzyki... Nie to ma złe skojarzenia z moją szkołą i ojcem koleżanki i kolegi. Biedni Michu i Olka. Ja bym nie wytrzymała z moim ojcem jako nauczycielem. Kto jest tak chujowym i znienawidzony przedmiotowo Nauczycielem? Jakim przednlmiotem gardzę a zarazem wiem że co niektórzy dopuszczają się do takich rzeczy... Ach tak. Historia. Przedmiot z którego pełno prawie mogę być zagrożona nawet na tle mojej klasy ścisłowsów. Nawet od mamy tak mocno bym nie dostała opiepszu. Gwałcona przez historyka Patrycja coraz bardziej zamyka się w sobie niedopuszczając nawet brata. No i proszę... "Przedspaniowe" myślenie zawsze ma jakieś obfite zbiory. Komórki nie mam tak daleko, więc obrazu znajduję tam notatnik i zapisuję swój zacny pomysł którego później zapiszę na kartce na lekcji albo na starym czternastoletnim komputerze.

Więc to by było na tyle z kwestią jak powstają pomysły. Małe wytłumaczenie... Tak zaniedbałam bloga. Ale nie martwcie się już wszystko jest gotowe. No kto tęsknił? Nikt? Noooo Ejjj... Tak krótka notka wiem, ale mam więcej roboty niż w poprzednim semestrze, dlatego nic nie było. I pewnie teraz znów pojawi się jakaś dłuższa przerwa więc wybaczcie. Kocham Was xoxo
Patiśałek

Ach no tak link do piosenki już już...
https://m.youtube.com/watch?v=8KgWfKwSZDw

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz